poniedziałek, 1 sierpnia 2016

                                                       Historia z Star Stable


                                                                           Cześć

    Chciałam by opowiedzieć moją historie Star Stable, wszystko się zaczęło pięknego słonecznego dnia (xd) Kiedy moja siostra cioteczna opowiedziała mi o pewnej grze związanej z końmi, od razu mnie zaciekawiło. Gra była pod nazwą Star Stable Online. Wspólnie stworzyłyśmy konto i zaczęła się gra, wytłumaczyła mi na czym to polega oraz jak grać. gdy wbiłam 5 poziom i nie miałam zadań kupiłam pierwszego Star Ridera.


Dalej robiłam zadania, otrzymywałam rzeczy,ubrania, kupywałam Star Ridera, wbijałam nowe levely oraz stworzyłam swój klub nazwy nie pamiętam.
Pierwszy koń którego kupiłam to był kucyk jorvik. Gdy nabiłam 16 level kupiłam Star Ridera na 63 dni oraz dużo star coinsów, wtedy kupiłam konie, byłam tak szczęśliwa że skakałam z radości (xd)
Ale najbardziej zaciekawiły mnie zadania z głównej fabuły gry. Wszystko czytałam do końca, każde polecenie,gdy je wykonywałam to czułam, jakbym miała jakoś moc xd wiem dziwne to się może wydawać ale tak było.
Gdy spotkałam Martine Swiftsmith to latałam za nią jak by była jakąś sławną osobą, i pisałam ciągle 
"hej Martine zaprzyjaznimy się" xd i chciałam też do jej klubu, ciągle się jej o to pytałam, ale nie było miejsca, to dałam jej spokój, po pewnym czasie odezwałam się do niej, zaprosiłam do znajomych i się zapoznałyśmy, byłam szczęśliwa że mogłam ją poznać, i wtedy zapytałam się czy mogłabym dołączyć do klubu. Marti po zastanowieniu zgodziła się, wtedy wszystko się zmieniło, poznałam klub, klub w którym czułam się jak w rodzinie.♥
Ale wszytko się zmieniło, nie ma już mnie, nie jestem już w klubie, nie mam już konta, (istnieje ale nie moge wejść).

 OTO MOJA DZIWNA HISTORIA GRY STAR STABLE 

Eline Friendpaw 

"Gdy patrze się na to zdjęcie płacze"
"Gdy nie mogę zrozumieć, że już nie ma, nie ma Eline, nie ma koni, nie ma konta.. nie chce żyć"

Zazdroszczę tym którzy mogą grać!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz